27 listopada 2013

Sowy przytulanki

Zaczynam ćwiczyć szycie zabawek i akcesoriów dla dzieci. Stąd też w ostatnim czasie zostały obdarowane dzieci znajomych: Marysia i Natalka. Sowy są bardzo wdzięczne w szyciu, więc pewnie na tych dwóch się nie skończy. Przyznam, że szycie dla dziewczynek jest zdecydowanie łatwiejsze, głównie ze względu na kolorystykę i wzory materiałów, które posiadam.


Udało mi się też zakończyć szycie jaśków w ramach 'pracy domowej' po spotkaniu Uszyj Jasia w Warszawie.


10 komentarzy:

  1. Dzień dobry.
    Chciałbym zaprosić Panią do udziału w konkursie "Najlepsza kreacja" Konkurs sponsorowany przez Hurtownię tkanin Izpol. Do wygrania bony na tkaniny o wartości 1000zł, 500zł, 300zł . Szczegóły konkursu znajdzie Pani pod tym linkiem http://izpol.pl/konkurs-krawiecki/

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne wyszły Tobie te sówki! :-) ja jedną kiedyś uszyłam i wyszła raczej taka sobie, ale nie mam specjalnie serca do takich rzeczy ;-) super pomysł na sowie nogi!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja tracę serce do nich serce, jak przychodzi do szycia ręcznego dziury po wypełnieniu :)

      Usuń
  3. Piękne, piękne, ja o swoich sówkach myślę i myślę, i jakoś nie mogę się zabrać ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to też była kwestia impulsu, no i potrzeba prezentu :)
      Polecam bo szyje je się szybko, w 1 wieczór sowa będzie gotowa!

      Usuń
  4. Sówki są urocze, dzieci na pewno będą zachwycone! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wesołe te sówki, ale przecież oto chodzi. Mają przyciągać dzieci do przytulania. Ja już masę czasu nie szyłam żadnych przytulanek, pewnie kiedy spróbuję i zobaczę jak mi wyjdą. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. sówki też są super :) zgadzam się, ze dziewczynki są wdzięczniejszym obiektem szycia :)

    OdpowiedzUsuń