10 stycznia 2015

Jak dorosnę zostanę hipsterem!

Jeżeli dziewczynki mogą być hipsterami, to jeden mi rośnie. Trochę sama jestem sobie winna, ale ciężko nie ulec urokowi tych dresówek. Pod koniec jesieni uszyłam dwa ciepłe komplety: czapka + chustka. Oba z dresówki drapanej, jedną połączyłam z czarnym polarem, drugą z żółtym minky. Wykrój własny trochę przypomina garnek bez zamierzenia, ale lepiej nie mówić o tym głośno :)




Wykrój: własny
Materiał: dresówka - Happy Fabric (facebook), polar i minky z zapasów






Przejdź do posta

7 stycznia 2015

Żakiety w stylu Coco Chanel

Bardzo lubię proste w formie i krótkie żakiety, w takim wypadku z materiałem można zaszaleć. Tkanina zalegała u mnie już jakiś czas, wymyśliłam że będzie idealna na żakiet w stylu Coco Chanel. Wykorzystałam swój wykrój, ten sam co w przypadku luzaka w pikówce, to chyba mój najlepszy wykrój i czym prędzej mam zamiar wykorzystać go ponownie.

Żakiet ze względy na sposób wykończenia brzegów, a dokładnie jego zamierzony brak, nie wymagał podszewki. Nie lubię wszywać podszewek, ale w tym przypadku byłoby to akurat szybsze rozwiązanie. Jak wiadomo tweed siepie się bardzo i nie wygląda to zbyt estetycznie, więc wszystkie szwy wewnętrzne obszyłam lamówką. Sporo zachodu z tym było, szczególnie jak nie przepada się za przyszywaniem lamówek. Brzegi żakietu obszyłam brązowa taśmą rypsową, stanowi ona ciekawy element dekoracyjny oraz chroni brzegi przed dalszym siepaniem się.




Wykrój: własny
Materiał: Tweed z zapasów




Przejdź do posta

28 grudnia 2014

Reniferka

W tym roku miałam bardzo pracowite Święta, dlatego za kreację dla Młodej zabrałam się jeszcze w listopadzie. Dzięki temu sukienka została wykorzystana już dwa razy, co uważam za niezły wynik. Sukienkę uszyłam z dresówki drapanej w sam raz na obecną pogodę. Wykrój i rozmiar robiłam samodzielnie na podstawie innych ubranek. Na szczęście córka odrosła już trochę od ziemi, więc ubranka nie są już tak małe i szyje się je całkiem wygodnie. Z tyłu sukienka ma napy, dzięki czemu nie ma problemu z zakładaniem przez głowę. Obie jesteśmy bardzo zadowolone z rezultatu :)








Wykrój: własny
Tkaniny: dresówka - Happy Fabric (facebook)

Przejdź do posta

18 grudnia 2014

Pocałunek

Niedawno odwiedziłam nowy sklep z tkaninami w Warszawie - Marialistki. Trafiłam tam na piękny dzianinowy panel przedstawiający obraz Klimta 'Pocałunek'. Zakupów nie planowałam, ale obok tego materiału nie dało się przejść obojętnie. Dość długo zastanawiałam się jak sukienka powinna wyglądać, panel miał ograniczone wymiary, dodatkowo musiałam się dość nagimnastykować aby główna część obrazu była z przodu sukienki. Ostatecznie powstała bombka, z dekoltem łódką i kimonowymi rękawami. Na dole sukienka została zakończona trzema zakładkami z przodu i z tyłu oraz ściągaczem, którym wykończyłam też rękawy.










Przejdź do posta

1 grudnia 2014

Była sobie żabka mała

Ostatnio dużo szyję, ale nie dla siebie. Obszywam dziecko, kto by pomyślał że ona tak szybko rośnie! W drugiej kolejności szyję do domu, ach jakie szycie zasłon jest fascynujące... Niedługo powracam jednak do uzupełniania swojej szafy. 

Na zdjęciu prezentuję czapkę i komin uszyte z dresówki drapanej, która pozostała mi po uszyciu płaszcza. Szycie kilku rzeczy z jednego materiału bardzo usprawnia proces pracy, no i nie zostają resztki z którymi nigdy nie miałam co zrobić. Obie rzeczy mają podszewkę z dzianiny, z której jakiś czas temu uszyłam spodenki. Wykrój na czapkę zrobiłam sama, po szczegółowym obejrzeniu czapki sklepowej i zmierzeniu wzdłuż i wszerz główki.

Czapkę oczywiście da się nałożyć na główkę i zawiązać, niestety właścicielka za tym nie przepada i z reguły kończy strasznym dramatem ;) Zielony komplet był kompletem jesiennym, w międzyczasie powstały kolejne.






Wykrój: własny
Materiał: dresówka drapana

Przejdź do posta

18 listopada 2014

Zielono mi!

Tym razem post iście na przekór pogodzie, bo płaszcz jest zdecydowanie wiosenny. Zaczęłam go szyć w marcu z zamiarem założenia właśnie na wiosnę. Niestety czasem bywa tak, że niektóre moje projekty muszą 'dojrzeć'. Pierwotnie płaszcz miał mieć kołnierz szalowy i surowe wykończenie, taka wersja nie przypadła mi do gustu, więc poszukiwałam pasującej kolorystyczne podszewki. Podszewki nie znalazłam, więc ostatecznie kołnierz podwinęłam i zrobiłam coś na kształt stójki. Może niekoniecznie zgodnie ze sztuką krawiecką, ale w końcu efekt spełnił moje oczekiwania. Podwiniętą część materiału przyszyłam przy użyciu ściegu dekoracyjnego, w końcu na coś się przydał!

Wykrój jest mojego autorstwa, wykorzystałam cięcie francuskie i mocno rozkloszowałam dół. Płaszcz zapina się na ozdobną haftkę pod biustem. Płaszcz ma piękny intensywnie zielony kolor, czego zdjęcia nie oddają w pełni. Uszyłam go z drapanej dresówki, więc ma dość luźny charakter, w sam raz spacery z wózkiem.





Wykrój: własny
Materiał: dresówka drapana







Przejdź do posta