22 lutego 2016

Recykling użytkowy

Od dłuższego czasu poszukuję torebki idealnej, klasycznej, skórzanej. Liczyłam się z dużym wydatkiem, ale nie aż tak dużym :) Przypomniałam sobie, że kiedyś w Outlecie tkanin kupiłam piękny materiał na torebkę w moim ulubionym kolorze. Wersja w kwiatki powstała dobre kilka lat temu. Torebka sprawdziła się, więc tym razem powstała identyczna. Model torebki kiedyś podpatrzony w internecie zrobiłam po swojemu. Torebka ma jedną zewnętrzną kieszeń i dwie wewnętrzne. Ma idealną wielkości i jak na razie całkowicie mnie satysfakcjonuje.

Reszta materiału została użyta do obicia fotela. Fotel ma dobrze ponad 35 lat i uwierzcie mi, nie wyglądał zbyt wyjściowo. Widziałam jednak w nim potencjał i potrzebowałam akurat czegoś takiego do swojej pracowni. W przypadku fotela miałam niewiele pracy, bo tylko tapicerowanie, co okazało się całkiem łatwe. Czarną robotą zajął się mój mąż, który dość długo ścierał z drewna nieciekawy ciemny lakier, po czym malował bezbarwnym od nowa.

W każdym razie jak na ilość pracy uważam, że było warto. Co najważniejsze turkusowy materiał kosztował tylko 25 zł, to się dopiero nazywa recykling!








8 komentarzy:

  1. Torebki ładne, ale to fotel zrobił na mnie największe wrażenie, taki świeży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, oj tak w porównaniu do tego jak fotel wyglądał poprzednio jest bardzo świeży :)

      Usuń
  2. Nie wiem która torebka podoba mi się bardziej. Turkusowa ma cudny kolor, ta kwiatowa jest uroczo kobieca.
    Obicie fotela to już wyższa szkoła jazdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, a z tym fotelem to tylko wygląda tak skomplikowanie!

      Usuń
  3. pięknie :) zapraszam do siebie na candy www.mamaszyjezosi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie fajne torebki... po co kupować coś, co można zrobić samej. Piękne są... :) Dla mnie uczycie torebki jest zbyt trudne. Pewnie jakąś bym skleciła, ale nie prezentowałaby się zbyt wyjściowo. Te są idealne:)

    OdpowiedzUsuń