Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komin. Pokaż wszystkie posty

12 listopada 2015

Morskie klimaty

Dzisiaj szyciowo nic odkrywczego, ale ładne zdjęcia i plener więc pokazuję. Latem zorientowaliśmy się że już ponad roczna Jagoda jeszcze nigdy nie widziała morza, a w górach była dwa razy (a nawet trzy licząc pobyt w brzuchu). Pod koniec września wybraliśmy się więc na przedłużony, leniwy weekend nad morze. 

W kwestiach szyciowych możecie zobaczyć kurtkę z tego posta i czapkę w misie z tego. Do kompletu doszyłam jeszcze wygodne spodenki dresowe. Na pierwsze chłody powstał też zestaw z szarego ściągacza dresowego - czapka z zajęczymi uszami i komin. Czapka nie do końca się sprawdziła, bo uparcie zjeżdża z uszu, a wiadomo że gołe uszy to prawie koniec świata.











Przejdź do posta

1 grudnia 2014

Była sobie żabka mała

Ostatnio dużo szyję, ale nie dla siebie. Obszywam dziecko, kto by pomyślał że ona tak szybko rośnie! W drugiej kolejności szyję do domu, ach jakie szycie zasłon jest fascynujące... Niedługo powracam jednak do uzupełniania swojej szafy. 

Na zdjęciu prezentuję czapkę i komin uszyte z dresówki drapanej, która pozostała mi po uszyciu płaszcza. Szycie kilku rzeczy z jednego materiału bardzo usprawnia proces pracy, no i nie zostają resztki z którymi nigdy nie miałam co zrobić. Obie rzeczy mają podszewkę z dzianiny, z której jakiś czas temu uszyłam spodenki. Wykrój na czapkę zrobiłam sama, po szczegółowym obejrzeniu czapki sklepowej i zmierzeniu wzdłuż i wszerz główki.

Czapkę oczywiście da się nałożyć na główkę i zawiązać, niestety właścicielka za tym nie przepada i z reguły kończy strasznym dramatem ;) Zielony komplet był kompletem jesiennym, w międzyczasie powstały kolejne.






Wykrój: własny
Materiał: dresówka drapana

Przejdź do posta