Uszyłam ostatnio dla koleżanki na powrót do pracy klasyczną 'małą czarną', ale w wersji czekoladowej. Sukienka niby prosta, ale szyłam ją wyjątkowo długo. Moja maszyna całkowicie odmówiła posłuszeństwa i za nic nie chciała współpracować z materiałem (ach ten nurek!). Wymiana igły, nitek, czy zmiana ustawień nic nie pomogła, dałam jej więc krótki urlop od szycia i od razu pomogło.
W sukience zastosowałam cięcie francuskie, mimo że sukienka nie jest obcisła to krój pozwolił na dokładne dopasowanie i podkreślenie figury. Takie cięcie sprawdza się w szczególności przy figurach o kobiecych kształtach, gdzie różnice pomiędzy biustem, talią i biodrami są duże. Na właścicielce sukienka leży lepiej niż na manekinie, gdyż była szyta na osobę wyższą. Różnice widać w szczególności na zdjęciu, na którym przypięłam sukienkę szpilkami, tak aby biust był na swoim miejscu. Okazuje się, że czekolada może być drugą czernią, niżej możecie zobaczyć moje pomysły na jej ożywienie.
W sukience zastosowałam cięcie francuskie, mimo że sukienka nie jest obcisła to krój pozwolił na dokładne dopasowanie i podkreślenie figury. Takie cięcie sprawdza się w szczególności przy figurach o kobiecych kształtach, gdzie różnice pomiędzy biustem, talią i biodrami są duże. Na właścicielce sukienka leży lepiej niż na manekinie, gdyż była szyta na osobę wyższą. Różnice widać w szczególności na zdjęciu, na którym przypięłam sukienkę szpilkami, tak aby biust był na swoim miejscu. Okazuje się, że czekolada może być drugą czernią, niżej możecie zobaczyć moje pomysły na jej ożywienie.
![]() |
| Wykrój: własny Tkanina: dzianina typu ''nurek" - Tekstilmania |










